„ROAM – E” DRON ROZPOZNAJĄCY TWARZE DO LATAJĄCYCH SELFIE

Dron robiący selfie, wydaje się być naturalnym następstwem po powyciąganych ramionach i w nieskończoność wydłużających się selfie stick’ach. Nie ma znaczenia jaki rodzaj zasięgu te metody pozwalały Ci uzyskać – i tak wyjdą słabo w porównaniu z tym latającym aparatem. Roam-e jest najnowszym dronem umożliwiającym zrobienie autoportretu, będąc wyposażonym w technologię rozpoznawania twarzy, która zapewnia, że zawsze będziesz w kadrze. Roam-e pochodzący z technologicznej firmy IoT Group jest cylindrycznym dronem rozmiarem przypominającego 600 mililitrową (20 oz) butelkę wody, o średnicy 75 mm (2,95”) w najszerszym punkcie. Jest zaprojektowany tak, aby był kompaktowy i łatwy do schowania w plecaku lub większej kieszeni do transportu, podobnie do drona Sprite’a, którego opisaliśmy w zeszłym roku. Co więcej, posiada składane śmigła, które zginają się wzdłuż swojej obudowy.

Z 20 minutowym czasem lotu, 500 gramowy (1,1 lb) Roam-e jest prosty do wystartowaniu, użytkownicy mogą go po prostu puścić go w powietrze, a on zacznie szybować w zasięgu zdefiniowanym przez właściciela. Po sparowaniu z iOS’em albo Androidem, dron wykorzystuje technologię rozpoznawania twarzy, aby znaleźć użytkownika w promieniu 25 metrów (82 stopy), następnie powiązując go z aplikacją Follow Me z funkcją śledzenia i utrzymania w kadrze.

 

1

„Nie potrzebujesz żadnego kontrolera,” tłumaczy Ian Duffel, Dyrektor Wykonawczy w IoT Group. „Kiedy pierwszy raz wykonasz rozpoznanie twarzy w telefonie, następnie wystarczy tylko ustawić Roam-e do podążania za Toba na odpowiednim dystansie. Nie ma potrzeby go przywiązywać, jest przywiązany do twojej twarzy.”

 

2

 

Brzmi to dosyć prosto, chociaż czasem wymagająco, bo oznacza to, że użytkownik musi pozostać zwrócony twarzą w stronę drona, aby mógł on śledzić właściciela. W wypadku odwrócenia się, dron zacznie szybować w jednym miejscu.
Aparat jest umieszczony na jednoosiowym przegubie i wykonuje zdjęcia w rozdzielczości 5 mgpx. Duffel tłumaczy, że dron i nagrywa, i transmituje wideo do sparowanego urządzenia, ale dokładny obraz nie jest od razu dostępny. Dron wykorzystuje zamienne baterie, a jego ładowanie trwa dwie godziny.
Przez ostatni rok albo jakoś tak, widzieliśmy wiele dronów zaprojektowanych do robienia selfie z wysokości. Do tej listy należą: Zano który jest wielkości ręki, Nixie – selfie-dron noszony jako bransoletka, kiedy nie jest używany, Lily – dron, który zgromadził 34 miliony dolarów amerykańskich jako pre-order.

Mimo że wszystkie podchodzą do tego samego problemu na różny sposób, jedną rzecz mają wspólną – to, że nie można ich jeszcze kupić. Ciężko komukolwiek ręczyć za umiejętności robienia selfie przez latające zautomatyzowane drony, więc zanim wylądują one w rękach konsumentów, prawdopodobnie jest jeszcze za wcześnie, aby połamać selfie stick’i.
W każdym razie czasy Roam-e mogą niedługo nadejść, szczególnie że Duffle mówi o początku dostaw w czerwcu bądź lipcu. Informuje również, iż bardziej techniczne detale będą podane przed premierą, a dron będzie wyceniony na 250 dolarów amerykańskich.

źródło http://myroam-e.com/ via http://newatlas.com/

 

‘Roam – E’ face recognition drone for flying selfies

 

Advert